Gratulujemy naszemu ambasadorowi Maciejowi Kotowi i drużynie Biało-Czerwonych zdobycia brązowego medalu Poznaj historię Maćka.
0:00

Joanna Jóźwik, olimpijka startująca w biegu na 800 m, która pozostawiła za sobą swoje dotychczasowe życie, aby realizować swoje marzenia. 

Jako dziecko, dorastając w rodzinnym gospodarstwie w małej wsi na podkarpaciu, marzyła o zdobyciu medalu na Igrzyskach Olimpijskich.

Już jako młoda zawodniczka osiągała obiecujące wyniki. Jednak aby w pełni wykorzystać swój potencjał, musiała wprowadzić w życie rygorystyczny plan. Obowiązki związane z pracą w gospodarstwie i nauką w szkole oznaczały, że nie miała chwili wytchnienia.

Dzień zaczynała wcześnie rano. Dojeżdżała rowerem do oddalonej o kilka kilometrów szkoły. Od razu po powrocie do domu szła nakarmić kurczęta. Chwilę później, w pośpiechu łapała autobus do ośrodka treningowego, znajdującego się w oddalonej o 20 kilometrów Stalowej Woli. Zawsze się spóźniała. Po treningu wracała do domu na kolację, przed którą  pomagała jeszcze rodzicom w zaganianiu kurczaków do klatek. Ostatnie chwile dnia poświęcała na naukę. Każdy kolejny dzień wyglądał tak samo.

 

 „Mama często przychodziła w nocy do mojego pokoju, by zdjąć ze mnie książkę nad którą usnęłam...".

To od rodziców, a zwłaszcza od ojca, Joanna dowiedziała się o wartości ciężkiej pracy i poświęcenia, które na dłuższą metę zawsze się opłaca.

W wieku 18 lat, 800 metrów przebiegała w 2 minuty i 7 sekund. W 2010 roku dołączyła do kadry narodowej powołanej na Mistrzostwa Świata Juniorów IAAF w Moncton w Kanadzie. W półfinale zawodów poprawiła swój wynik o prawie 2 sekundy!

Wszystko układało się dobrze. Notowała stałe postępy. Ale nagle coś się zepsuło. Przestała robić postępy, poczuła bezradność, marzenia zaczęły się wymykać z rąk. Jej wieloletni trener zdał sobie sprawę, że potrzebna jest poważna zmiana. Potrzebowała pomocy, której nie mogła otrzymać w Stalowej Woli. Nowe możliwości i lepsze obiekty czekały na nią już gdzieś indziej. Przeniosła się do Warszawy - tam, gdzie trenują mistrzowie.

 

 

 „W 2012 roku czułam, że moja kariera stoi w miejscu. Przestałam się rozwijać. Moje marzenia zaczęły się oddalać.”

Dla młodego zawodnika był to niezwykle trudny okres. Z cichej i spokojnej wioski, Joanna przeniosła się do wielkiej i głośnej stolicy. Wszystko było inne. Wszystko było noweW rodzinnej miejscowości zostali rodzice i przyjaciele, jej grupa treningowa i trener, jej chłopak… Zostawiła za sobą wszystko, co kiedykolwiek miała, by samotnie przyjechać do Warszawy, goniąc za marzeniami. Przez jakiś czas czuła, że wszystko jest tak obce i przerażające, że nie jest pewna, czy dobrze robi. Pamiętała jednak doskonale to, czego nauczyła się od ojca. Ciężka praca i poświęcenie dają efekty.


„W drodze na szczyt, nie można się poddawać!”

 

 

W nowym ośrodku szkoleniowym Joanna znalazła się wśród swoich bohaterów. Były wśród nich wielkie gwiazdy, jak chociażby podwójny medalista olimpijski Tomasz Majewski. Przyglądała się i uczyła od wszystkich wokół, odzyskała radość 
z treningu. 

W 2013 roku swój koronny dystans przebiegła w 2:02,39. W kolejnym sezonie, w pierwszym majowym starcie, poprawiła ten wynik na 2:01,98. Dwa miesiące później zdobyła swój pierwszy złoty medal mistrzostw Polski. Następnie, po raz pierwszy w życiu, przebiegła 800 m poniżej dwóch minut. Był to najważniejszy bieg w sezonie - finał mistrzostw Europy. Wynik 1:59,63 dał jej brązowy medal. 

Kolejny sezon, to dalsza poprawa. W półfinale w Pekinie pobiegła 1:58:35, awansując po raz pierwszy do finału mistrzostw świata, gdzie zajęła siódme miejsce. Zbliżała się do realizacji swojego największego marzenia…

W najważniejszym, olimpijskim sezonie, w wyniku kontuzji straciła sześć tygodni treningu. Zbliżała się katastrofa. Jej determinacja nie pozwoliła jednak niczemu stanąć na drodze do zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Rio. Rehabilitowała się i walczyła, miała zaledwie kilka tygodni na zbudowanie formy.

„Igrzysk w Rio nie zapomnę do końca życia. Reprezentowanie Polski jest cudownym uczuciem.”

W pierwszej rundzie łatwo wygrała. Kolejnym zwycięstwem w półfinale, z wynikiem 1:58:93 - a więc najlepszym w sezonie - otworzyła sobie drogę do upragnionego finału. Tam zdołała pobiec jeszcze szybciej, urywając prawie sekundę z rekordu życiowego, który poprawiła na 1:57.37. Wynik ten dał jej znakomitą, piątą pozycję. 

Joanna Jóźwik nie pozwala, aby cokolwiek zatrzymało ją w dążeniu do realizacji jej olimpijskiego marzenia. Wie, że wszyscy dopingują ją na każdym kroku. Dzięki temu mocno stąpa po lekkoatletycznej bieżni, w drodze po medal olimpijski, o którym marzy od dziecka. 

OSIĄGNIĘCIA

  • 5 miejsce na Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016
  • 4 miejsce w Halowych Mistrzostwach Europy Praga 2015
  • Brązowy medal Mistrzostw Europy Zurich 2014
Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony www.